We wrześniu 2023 roku stowarzyszenie otrzymało informację o przyznaniu grantu z programu Fundacji Orlen „Czuwamy! Pamiętamy!”.
Celem projektu, było całkowita rewitalizacja tzw. pomnika czeskiego, znajdującego się na terenie cmentarza przywięziennego. Pierwotnie znajdujący się tam pomnik, nie nadawał się do ponownego odnowienia, który jako stowarzyszenie trzykrotnie odnawialiśmy w ciągu 12 lat. Poza tym treść na pomniku była nie adekwatna do dzisiejszej wiedzy o tym miejscu.
W ramach projektu, stary pomnik został usunięty wraz z otaczającym go płotem. Stara płyta została przewieziona do Ośrodka Dokumentacji Dziejów Ziemi Goleniowskiej w Goleniowie. Po usunięciu starych elementów, przywieziono i ustawiono nowy kamień pamiątkowy z nową tablicą granitową, na której widnieje nowy tekst, zaakceptowany przez Instytut Pamięci Narodowej w Warszawie. Obok kamienia zainstalowano nową tablicę informacyjna z opisem historii tego miejsca. Na tablicy wszystkie teksty są w 4 językach: polskim, czeskim, niemieckim i angielskim. Również tekst na tablicy został zaakceptowany przez IPN w Warszawie.

Obok pomnika została postawiona nowa ławka i kosz na śmieci, a przy pobliskich drogach i ścieżkach drogowskazy informujące o miejscu pamięci.
Cała droga dojazdowa, została oczyszczona z przydrożnych krzaków oraz wysprzątane zostały wszystkie zalegające przy drodze śmieci. Na terenie cmentarza w pobliżu pomnika, również zostały wycięte dziko rosnące krzewy oraz zagrażające bezpieczeństwu drzewa.


fot. Przed i po …
Odsłonięcie pomnika nastąpiło w dniu 15.03.2023 o godzinie 12. W uroczystości uczestniczyli:
– władze gminy Goleniów : v-ce burmistrz Tomasz Banach i v-ce burmistrz Anita Jurewicz
– Senator Magdalena Kochan
– naczelnik Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN – Marzena Szulc
– członkowie stowarzyszenia Biały Grosz: Wojciech Janda, Ewa Grabska, Wiesław Wełnicki, Tomasz Wetta, Kazimierz Milewski, Stanisław Wróbel
– przedstawiciele Zakładu Karnego w Goleniowie z dyrektorem płk. Jarosławem Korolczuk
– przedstawiciele organizacji kombatanckich
– ksiądz kanonik Janusz Skałecki
-przedstawiciele organizacji seniorskich
– Dyrektor Wydziału Administracji i Spraw Społecznych- Agnieszka Roszatycka – Krause
– patron medialny portal WGoleniowie.pl – Paweł Palica
– Dyrektor ODDZG „Żółty Domek” w Goleniowie – Józef Kazaniecki
– przedstawiciel Związku Łużyczan w Polsce – Tomasz Olgierd Major
– oraz mieszkańcy Goleniowa




W trakcie projektu w jego realizacji uczestniczyła spora ilość wolontariuszy i firm, za co bardzo serdecznie dziękuję. Poniżej lista osób i firm uczestnicząca w projekcie:
– Gmina Goleniów- v-ce burmistrz Anita Jurewicz, Dyrektor Wydziału Administracji -Agnieszka Roszatycka-Krause
– Michal Korhel – tłumaczenie na język czeski
– PGK Goleniów – Pan Sylwester Kinik
– Followwood Schody – Maciej Bartoszek
– Kamieniarstwo Eugeniusz Skakuj
– Drukarnia Jafa Goleniów
– członkowie stowarzyszenia: Ewa Grabska, Wiesław Wełnicki, Wojciech Janda, Piotr Teofilewski
– osoby prywatne: Irena Henkelman z mężem, Agnieszka Krause, Radosław Milczarek, Patryk Bartoszek, Wiktoria Bartoszek, Katarzyna Janda, Anna Szalińska, Michał Janda, Martin Skrzydlewski



fot. Kilka zdjęć z prac
Na płycie na kamieniu widnieje napis:
Pamięci osadzonych w goleniowskim więzieniu żołnierzy Armii Krajowej, Powstańców Wielkopolskich, Powstańców Śląskich, działaczy polskich na Warmii i Mazurach, żołnierzy podziemia antykomunistycznego, niemieckich antyfaszystów oraz Czechów i Słowaków, którzy z miłości do swoich Ojczyzn stracili tutaj najlepsze lata życia, a często i życie. Wielu spoczęło na zawsze na tym cmentarzu.

Treść widniejąca na tablicy informacyjnej:
Teren byłego cmentarza przywięziennego w Goleniowie
Znajdujesz się na terenie byłego cmentarza Zakładu Karnego w Goleniowie. Cmentarz ten nie zachował swojego pierwotnego charakteru i został zdewastowany na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat, ale ziemia ta nadal kryje szczątki ludzkie, zatem prosimy o godne zachowanie się i uszanowanie spoczywających tu ludzi.
Budowa Zakładu Karnego w Goleniowie (wówczas Gollnow) rozpoczęła się w 1854 r., gdy rząd pruski otrzymał od miasta grunty o powierzchni 201 mórg (ok. 40 ha) w celu utworzenia placówki karnej. Prace wykonywali więźniowie sprowadzeni z pobliskiego Zakładu Karnego w Nowogardzie (wówczas Naugard). Zakład Karny (w późniejszym okresie przemianowany na Więzienie Centralne) został oddany do użytku w 1857 r. i początkowo był przeznaczony dla 250 skazanych dla płci męskiej. Niedługo po tym, na terenie przywięziennego lasu utworzono ten cmentarz.
Do końca 1. wojny światowej więziono w nim pospolitych przestępców. Sytuacja zmieniła się u schyłku wojny, kiedy to zaczęto w nim osadzać więźniów politycznych: rożnych narodowości, wyznań czy poglądów politycznych (np. działaczy niemieckiego ruchu robotniczego, komunistów). Znanym więźniem był działacz serbsko-łużycki Arnošt Bart-Brězynčanski (niem. Ernst August Barth – 1870 -1956) współzałożyciel i pierwszy przewodniczący naczelnej organizacji narodowej Łużyczan „Domowina”.
Jedną z liczniejszych grup więzionych stanowili wówczas Polacy:
– przeciwnicy Republiki Weimarskiej (Bolesław Szczuka – wydawca „Głosu Lubawskiego”; Stanisław Kunca);
– ponad 130 powstańców wielkopolskich (np. Lucjan Małecki, Teofil Marszałkiewicz, Stanisław Pluciński);
– powstańcy śląscy (m.in. Paweł Zachloł, Paweł Musioł, Emanuel Smolka, Emil Wieczorek, Paweł Kaczmarek) oraz działacze polscy na Warmii i Mazurach.
W czasie II wojny światowej zakład już w funkcji „Festung”, tj. Twierdzy i zakładu o zaostrzonym rygorze, służył za więzienie dla komunistów, socjaldemokratów, Żydów niemieckich, Polaków, obywateli Czechosłowacji, Francuzów i jeńców wojennych, których trzon stanowili głównie Czesi, przede wszystkim oficerowie armii czechosłowackiej oraz członkowie ruchu oporu, w tym partyzanci Obrony Národu, czeskiej organizacji konspiracyjnej.
Według informacji Centrum Dokumentacji Czeskiego Ruchu Oporu w Zuchthaus Gollnow, w okresie II wojny światowej w więzieniu przebywało łącznie ok. 1376 więźniów czeskich i słowackich.
Oto nazwiska niektórych czeskich i słowackich więźniów zmarłych w więzieniu w Gollnow:
Cenek Emil (pochowany w grobie nr 38 na cmentarzu przywięziennym w Gollnow), Balala Josef, Balcar Antonín, Balcar Alois, Baumrt Václav, Bedrník Antonín, Běle Josef, ppłk Berka Miloslav, Blahovský Josef, Březina Josef, Bubák František Josef, Bučina Josef, Cesar Oldřich, Cingr František, Dědek František, Dědek Josef, Dejnožka Petr, Doležal Josef, por. Falta Josef, Fidra František, Flaks Jan, Hádek Augustin, Hartman Antonín, Hubáček Josef, Janoušek Josef, Jeřábek Josef, Jeřábek Vladislav, Jindra Václav, Jiruška Jan, Kábrt Hynek, Kadańka František, Kadidlo Josef, Karásek Jaroslav, kpt. Kinžek Josef, Klouček Josef (młodszy), Koch Josef, Kouba Václav, Kvapil Václav, Macháček Ladislav, Matzner Jan, Moarvec Josef, Novák Josef, Pešorna Alois, Prillinger Arnošt, Rozsívka Emil, Šabach Josef, Schreyer Rudolf, Sedláček Josef, Skoupý Alois, Šlouf Martin, Smolař Antonín, Šotlík František, Štancl Isidor, Štefec Jaroslav, Svoboda Viktor, Vanča Karel, Wüsten Jan, Zelenka Zdeněk.
Wśród goleniowskich więźniów byli również obywatele Francji. Poniżej nazwiska niektórych z nich: Allouet Guy, Bouchholzer Joseph, Brunet Louis, Changey de Coiffy Marcel, Coustere Gilbert Louis, Gardes Marcel, Labbay Pierre Marie, Le Mer Gabriel, Magnier Marceau Alfred Octave, Redt Mathias, Streiff Albert, Tscheiller Charles Albert, Weber Eugène, Arbogast Charles, Barbian Eugène, Beauvais Jean, Piotelat René, Defontaine Clement, Hoffman Georges, Zelmanowitsch Mendeles, Becker Eugène, Bircker Louis, Bodin Joseph, Bour René, Buecher Oscar, Darimont Victor, Honoré Julien, Nouet Leon, Tamagni Jacques, Dauendorffer Eugène, Delvo Marcel, Dillenschneider Raymond.
Polakami więzionymi w okresie II wojny światowej byli m.in.: Jan Beran, Jan Ciahotny, Ludwik Ciahotny, Andrzej Gać, Franciszek Gil, Paweł Niemiec – działacz Stronnictwa Ludowego, związany z Wincentym Witosem; Bernard Kaczmarek, Aleksy Jędryczko, Stanisław Brzoskowski, Leon Modrzejewski, Franciszek Szornak.
Z więzienia wielu skazanych przewożono do Greifswaldu, gdzie byli poddawani pseudoeksperymentom medycznym. Byli to m.in.: Gustaw Cedulski i Tomasz Foltarec. Obaj zginęli 24.11.1941 r.
Stan liczebny zakładu na dzień 01.02.1940 r. wynosił 831 osób, a cztery lata później, na dzień 15.02.1945 r. liczba osadzonych wzrosła do 910 osób.
Po II wojnie światowej Zakład Karny w Goleniowie tym razem już w rękach polskich władz komunistycznych, ponownie stał się miejscem prześladowań. Oprócz zbrodniarzy wojennych, kolaborantów, żołnierzy różnych narodowości, np. żołnierzy z Ukraińskiej Powstańczej Armii, osadzano tu także polskich żołnierzy Armii Krajowej i ugrupowań przeciwnych zachodzących w Polsce zmianom politycznym.
W okresie stalinowskim Polacy odbywali w tym więzieniu karę za działalność podziemną i niepodległościową. Byli to m.in.: Eugeniusz Baran, Piotr Bartnik, Jan Bełz, ps. „Sroka”, Adam Bobrowski, Józef Brzeziński, ps. „Filot”, Jan Czech, Henryk Dziatlik, Cezary Dziubiński, Józef Fijołek, ppłk Edward Filochowski, Wacław Folk, Mieczysław Gaweł, Józef Glica, żołnierz AK, ps. „Lisica”, Zbigniew Grab, Jan Grządka, Czesław Hajduk, kap. mar. Jan Karol Hordliczka, kmdr ppor. Grzegorz Jung, ksiądz dr Jan Jaroszewicz, major Piotr Kabata, ps. „Wujek” – „Żar”, Jan Marian Kacwin, Wiesław Klempisz, Józef Kłeczek, Marian Kocaj, ps. „Klin”, Antoni Krupa, Aleksander Krystosiak, Mieczysław Kulpa, Antoni Łukasik, Marian Markiewicz, Czesław Mazur, Mieczysław Mazur, Jerzy Miecznikowski, Zbysław Niebrzydowski (wicegwardian klasztoru w Niepokalnowie) oraz Tadeusz Niewiadosmki.
W okresie stalinowskim więzienie było bardzo przepełnione. Etatowo mogło pomieścić 856 osób, a w różnych okresach więziono tutaj ponad 3000 ludzi. Przepełnione cele, słabe wyżywienie i choroby zbierały swoje żniwo. W latach 1947 – 1955 w goleniowskim więzieniu zmarło ponad 208 skazanych. W sumie na tym niewielkim cmentarzu pochowano kilkaset osób: Niemców, Volksdeutschów z różnych krajów, Ukraińców, Polaków, w tym wielu młodych ludzi skazanych z oskarżenia o nielegalne posiadanie broni. Nigdy nie wykonywano tu kary śmierci. Osoby skazane na taką karę były wywożone na stracenie do innych zakładów.

W czasie wojny i długo przed wojna nie było tam żadnych pochówków .Cały cmentarz był zajęty, do końca lat 60 ciasno zabudowany okazałymi pomnikami i żeliwnymi krzyżami .Po 1945 roku komuniści pochowali tam Żołnierzy Wyklętych i przykryto ich pomnikiem sugerując , że leżą tam Czechosłowacy .Obecna płyta ma zamaskować to miejsce na następne dziesiątki lat . Czy obie płyto powstały z premedytacją .
Mon grand-oncle Pierre-Marie LABBAY est décédé dans ce camp en octobre 1944.